Jagódka, to młodziutka około półtoraroczna dziewczyna znaleziona przy lesie graniczącym z podłódzką wsią.
Raczej tułała się tam przez dłuższy czas.
Została znaleziona przez dobrą duszę, która dostarczyła ją do nas.
Jagoda w pierwszych dniach w fundacji dała poznać się jako bardzo nieśmiała i zlękniona dziewczyna.
Bardzo powoli z brzuchem przy ziemi poznawała każdy skrawek terenu fundacji. Każdy gwałtowny ruch ją płoszył.
Po kilku dniach, Jagódka, czuje się już lepiej.
Zdążyła odzyskać już trochę masy i coraz odważniej podchodzi do wszystkiego.
Już wiemy, że jest ogromnym pieszczochem,który za człowiekiem skoczy w ogień.
Krok w krok chodzi za Ciocią, domagając się pieszczot.
Odnajduje u nas coraz więcej radości- w zabawkach, patykach i wszystkim co znajduje po drodze.
Jagoda z radością odnajdzie swoją rodzinę na zawsze, w którą będzie mogła wpatrywać się w jak obrazek.
Dla Jagody szukamy Opiekuna, który pomoże jej pokonać strach przed człowiekiem, pokaże, że nie wszyscy ludzie są źli.
Opiekuna, który rozpieści ją do granic możliwości i będzie kochał na zawsze.
Edit: Jagoda bardzo ładnie dogaduje się z psami- tymi większymi i tymi mniejszymi. Na smyczy chodzi jak anioł- przy nodze. Nie interesuje się kotami i coraz śmielej podchodzi do nowych osób.
______________________
Jagoda w lipcu 2025 roku trafiła na swoich ludzi i rozpoczęła nowe życie <3