Marley trafił do nas wraz z Bobem. W czwórkę, z Alice, Bobem i Cooperem przebywali wcześniej w pustostanie.
Zapewne udało mu się przetrwać te lata dzięki ludziom, którzy go dokarmiali stado psów na opustoszałej posesji.
Dotychczasowe życie Marleya było walką o każdy posiłek i o każdy dzień.
Na początku dni Marleya mijały na wspólnym spaniu w jednej budzie z Bobem i wychodzeniu jedynie na jedzonko i za potrzebą.
Z biegem czasu Marley coraz odważniej wychodził z boksu i coraz śmielej eksplorował teren fundacji.
Po niespełna roku nie ma już śladu po przerażonym Marleyu z obawą patrzącym w kierunku człowieka.
Zastąpił go Marley zawsze uśmiechnięty i zawsze machający ogonkiem.
Marley uwielbia kontakt z człowiekiem, ale ten kontakt musi być na jego warunkach.
To on ma podejść pierwszy i pokazać, że chce dotyku.
Chętnie rozdaje nieśmiałe całuski, ale nie chce żebyśmy je odwzajemniały.
Marley potrzebuje czasu, żeby zaakceptować nową osobę.
To piesek zdrowy i bardzo radosny.
Jeśli myślisz o adopcji wypełnij naszą
ankietę przedadopcyjną i wyślij ją nam na
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.