Poznajcie Tortugę, naszą kocią podopieczną.
Tortuga po szesnastu latach spędzonych jako kot bezdomny w końcu odnalazła bezpieczną przystań.
Do przychodni trafiła z wypadniętym okiem.
Oko zostało usunięte, a Tortuga doszła do siebie po operacji.
Tortuga to kocia emerytka. Preferuje ciszę i spokój. Daje się głaskać i czuje się całkiem pewnie w towarzystwie człowieka.
Jej hobby jest chodzenie za człowiekiem i domaganie się czułości. Głaskanie sprawia jej prawie taką samą radość jak pełna miska jedzonka.
Tortuga jest niezwykła, bo rzadko zdarza się, że kot żyjący jako bezdomny przeżywa tak wiele lat. Jak widać po jej pyszczku, życie nie było dla niej łaskawe ani łatwe. Wręcz przeciwnie... Tortuga przez długich szesnaście lat walczyła o każdy dzień, miesiąc i rok.
Po tych wszystkich latach Tortuga zasługuje na jak najlepszą emeryturę, którą postaramy się jej zapewnić.
Już nigdy nie wróci na ulicę, nigdy nie będzie musiała walczyć o zasoby. Zapewnimy jej ciepło i bezpieczeństwo.
EDIT:
Tortuga przeszła zabieg sanacji jamy ustniej. Została przeniesiona do głównej kociarni i przebywa z pozostałymi kotami.
Na 90% Tortuga jest głuchym kotkiem.
Tortuga uwielbia psy.
Zakochała się w Doris i sama domaga się od niej kontaktu. Uwielbia być lizana po głowie. Sama swój łebek nadstawia.
Jeśli Tortuga zdobyła Twoje serce wypełnij naszą
ankietę przedadopcyjną i wyślij ją nam na
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.